Bike Fast Fit program do ustawienia pozycji na rowerze

bike fast fit

O fittingu czytałem już sporo i myślę, że na podstawie wiedzy teoretycznej można ustawić w miarę przyzwoitą pozycję na rowerze metodą prób i błędów. W zasadzie nie jest to trudne – wystarczy wiedzieć gdzie jaki kąt z grubsza jest wygodny, jaka powinna być wysokość siodełka czy odległość od kierownicy i potem uwzględnić swoje preferencje i odczucia.

Oczywiście jak we wszystkim diabeł tkwi w szczegółach. Od pozycji przyzwoitej do optymalnej daleka droga – nieustanne szukanie, przesuwanie siodła o milimetry, ustawianie kątów kierownicy, przesuwanie lemondki itp.

Jakiś czas temu na blogu 3xJanusz napotkałem recenzję programu Bike Fit Fast (klik), jeszcze obszerniejsza recenzja dostępna jest na blogu Dc Rainmaker w języku angielskim (klik). Jest to aplikacja przeznaczona na mobilne Apple (iPhone, iPad), której idea jest prosta – nagrywasz filmik na trenażerze ze swojej jazdy, mierzysz poszczególne kąty – np. ugięcie kolana czy stawu biodrowego, a na koniec porównujesz to z bazą wiedzy programu i dostosowujesz owe kąty do zalecanych pozycji. Proste i w założeniu skuteczne.

Na obu blogach autorzy piszą, że wyliczenia programu pokryły się z tym co wykazała profesjonalna sesja bike fittingu, więc można założyć, że program działa. Oczywiście zaznaczyli również, że jest to pomoc, a sam proces dobrania pozycji wymaga pomocy eksperta i uwzględnienia wielu czynników, których aplikacja nie ustandaryzuje (np. różna długość kończyn, asymetria ułożenia miednicy i tym podobne).

Cóż aplikacja kosztuje w przeliczeniu kilkanaście złotych, więc grzechem byłoby nie spróbować. Nie będę w tej recenzji opisywał jak dokładnie wygląda proces (chłopaki zrobili to bardzo dobrze w linkach powyżej). Opiszę natomiast swoje wrażenia jako osoby, która jeszcze fittingu nie miała.

Cóż nakręcenie filmiku nie było proste (pisał o tym Janusz) – dobre 15 minut zajęło mi odpowiednie ustawienie iPada. Oznaczyłem ciało nalepkami, następnie przystąpiłem do kręcenia – ta część odbyła się bardzo wygodnie.

Problemy zaczęły się później. Część kątów jest dość łatwa do zmierzenia – wiedziałem np. że mam dość dobrze ustawione siodełko i moje przewidywania fajnie pokryły się z wynikami pomiarów. Problemy zaczęły się z pomiarami kątów, gdzie w grę wchodził staw biodrowy. Instrukcja używała zamiennie słów miednica / staw biodrowy, a to nie to samo miejsce. Miałem też trochę problemów z ustaleniem właściwego umieszczenia punktu w okolicach stawu biodrowego – jak dla mnie opis był trochę niejasny – ostatecznie posłużyłem się przykładowym filmikiem na którym model jest również oznaczony takimi punktami.

Niestety część kątów wyszła mi zupełnie absurdalna – wiem że akurat tych kątów nie mam zbyt dobrze ustawionych, bo mam zły mostek, ale kąty wychodziły mi zupełnie poza skalą. Postanowiłem więc porównać moje kąty z przykładowym filmikiem, aby upewnić się, że dobrze je mierzę – tam również te kąty wychodziły mi zupełnie niewłaściwe, choć pozycja rowerzysty wyglądała wg. mnie na poprawną.

Wniosek – prawdopodobnie źle zrozumiałem instrukcję. Takich problematycznych kątów, o ile dobrze pamiętam, miałem dwie sztuki, więc niewiele.

Najgorsze jednak w programie jest to, że pomiar to jedna kwestia, a wyciągnięcie z niego wniosków to zupełnie co innego. Pomiar np. potwierdził, że kąt ułożenia moich rąk na kierownicy jest zły – wiedziałem to i bez pomiarów. Ogólnie zła odległość/wysokość kierownicy powoduje, że kąty od bioder w górę mam złe. I co dalej z tą wiedzą począć? Oczywiście wiem, że potrzebuję krótszego mostka i trochę niżej ułożonej pozycji, ale kompletnie nie wiem jaki mostek kupić. Nie zrozumcie mnie źle – nie mówię, że to wina działania programu – po prostu chodzi mi o to, że program nie powie Wam jak skorygować błędy.

Drugi, moim zdaniem poważniejszy problem, to to, że optymalne kąty są dość szerokie. Na tyle szerokie, że np. można przesunąć siodełko o 1-2 cm w przód/tył i nadal pozostawać w granicach kątów akceptowalnych… Każdy kto ustawiał sobie sam pozycje, wie że nawet 0,5cm potrafi zrobić kolosalną różnicę w wygodzie. Problem potęguje również niedokładność pomiaru – wystarczy przesunąć marker o 1cm i już kąty wychodzą zupełnie inne.  Znów nie jest to wina programu, a po prostu tego, że pozycji na rowerze nie da się ustandaryzować dla wszystkich.

Taka więc konkluzja na koniec – program moim zdaniem nie przyda się komuś, kto nie zna podstaw ustawiania pozycji na rowerze. Natomiast jak ktoś zna te podstawy, to do w miarę prawidłowych kątów dojdzie i bez programu, ale to dopiero punkt wyjścia do ustawienia optymalnej pozycji. Aplikacja może się wydać przydatna przez pryzmat kogoś, kto został wcześniej prawidłowo ustawiony na rowerze – wtedy faktycznie pomiary wyjdą prawidłowe. Niestety w mojej opinii w drugą stronę to nie zadziała – tj. program nie znajdzie nam wygodnej pozycji na rowerze jeśli jej wcześniej nie znamy. Zresztą w obu recenzjach, które podlinkowałem, autorzy to bardziej lub mniej podejrzewali. Niestety nie da się zastąpić profesjonalnej, kilkugodzinnej sesji z ekspertem programem za 12zł nad czym bardzo ubolewam ;-(

Oczywiście nie powiem, że aplikacja jest zła – sam zamierzam jeszcze trochę poeksperymentować z pozycją samodzielnie, bo w tym sezonie na profesjonalny bike fitting się nie zanosi, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że jest to tylko narzędzie do pomiaru kątów, a nie aplikacja dokonująca fittingu. Sam chętnie kiedyś porównam na blogu wrażenia z prawdziwego fittingu z tym co oferują podobne programy.

Aha byłbym zapomniał – jeśli dopiero zaczynacie badać temat pozycji na rowerze i nie chcecie wydawać pieniędzy na sesję fittingu, to fajnym punktem wyjścia jest ten artykuł – pozwoli on zrozumieć do czego w ogóle dążymy ustawiając swoją pozycję samodzielnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *