Moje przygotowania Archive

Trainerroad.com – czyli trening kolarski oparty o moc

W tym sezonie byłem średnio zadowolony z swoich postępów rowerowych – niby był mały postęp, ale niestety chyba wynikał tylko z tego, że przejechałem trochę kilometrów. Swój trenażer kupiłem w zeszłym roku w okolicach października i trochę kręciłem zimą oglądając seriale etc. Niestety wiosną okazało się, że nie było praktycznie żadnego postępu. Dopiero od wiosny,

Trening bazowy u amatora – czyli jaki?

Po pierwszym tygodniu treningów z TrainerRoad (już niedługo więcej o tym na blogu, ale na razie chcę jeszcze trochę potestować) naszły mnie pewne przemyślenia. W zeszłym roku robiłem typową bazę z książki Friela i wiele się nad tematem nie zastanawiałem. W tym roku jednak zacząłem realizować trening rowerowy Sweet Spot Base, który bardzo zaskoczył mnie

Na basenie widać światełko w tunelu

Dziwne rzecz się ostatnio dzieją. W czasie wakacji bardzo mocno ograniczyłem basen, bo oba baseny do których mam rozsądny dojazd zamykają się na okres lipiec-sierpień… Nie pytajcie dlaczego. Wraz z wrześniem wznowiłem jednak zajęcia na basenie Olimpia i wykupiłem karnet na godziny wieczorne (basen o poranku zimą odpuszczam, bo rozwala mi cały plan dnia). I

Podsumowanie Sezonu 2015

Do tego wpisu zabierałem się już bardzo długo, ale czas ostatnio to dobro deficytowe. Korzystając z tego, że moje dziewczyny właśnie pojechały na plac zabaw, a ja uporałem się ze swoimi zadaniami szybciej niż sądziłem, wreszcie mam czas podsumować sezon 2015. Chwileczkę, ale miał być jeszcze start w Kórniku. No tak miał być, ale nie

Wracamy do pracy – czyli podsumowanie ostatnich tygodni

Ostatnie 3 tygodnie, zgodnie z oczekiwaniami, nie należały do mocno przepracowanych. Najpierw tydzień regeneracji po HiM w Poznaniu (tylko lekkie treningi), potem tydzień remontu mieszkania, który okazał się bardziej męczący niż same treningi, a następnie wyjazd nad morze, gdzie jedynie biegałem. Tak więc można powiedzieć, że pierwsze 3 tygodnie to plan rekreacyjny z akcentami biegowymi.

Triathlon Kórnik – mam nową strategię przygotowań ;-)

Triathlon Poznań miał być w zasadzie ostatnim startem A w moim planie bo spodziewałem się, sporego zmęczenia sezonem w tym punkcie. Faktycznie gdybym zrealizował cały plan, to chyba miałbym dość triathlonu w tym roku. Słabo przepracowane wakacje otworzyły jednak przede mną nowe możliwości – tj. mam chyba jeszcze siły i chęci do przygotowania się do

Co się dzieje?

Dawno nic nie pisałem, więc pora opisać jak minęły mi ostatnie tygodnie przygotowań. Po Triathlon Sieraków niestety mój roczny plan treningowy się załamał. Stało się dokładnie to samo, co w zeszłym roku. Nagle wypłynęło kilka spraw zawodowych, dzień się wydłużył i dziecko przestało grzecznie zasypiać o 19-20 itd itp. Niby nic wielkiego, ale życie potrafi

Tydzień 30 i 31 – start w Sierakowie

W zeszłym tygodniu nie publikowałem planu, ale też szczerze mówiąc nie było o czym pisać. Zrobiłem 2 treningi biegowe i 2 rowerowe – wszystkie krótkie ale intensywne. Do tego jedno pływanie – wreszcie wody otwarte. Na początku było trochę nieswojo,  ale szybko się odnalazłem w pływaniu w piance. Szkoda, że nie mam czasu wyskoczyć jeszcze

Tydzień 29. – szczyt formy

Ok, ostatni tydzień ciężkiej pracy, a potem powoli ograniczam ilość trenignów przed Sierakowem. W tym tygodniu zaczynam okres szczytu. Szczyt to taki okres, gdzie obcinamy ilość godzin, ale podnosimy znacząco intensywność treningów. Stąd też w tym tygodniu w planie dużo „czerwonych” treningów, czyli interwały, praca nad szybkością itp. Sam nie wiem czy dobrze robię, bo

Plan na tydzień 28.

Poprzedni tydzień miał dość ciekawy przebieg. Na początku tygodnia myślałem, że będzie kłopot z dociągnięciem do końca (to był 3 z kolei tydzień z dużą liczbą godzi treningu), ale w drugiej połowie odzyskałem siły. Znów w domu plącze się jakiś wirus, ale szczęśliwie tym razem się nie daliśmy i skończyło się na kaszlu/bólu gardła. W