Na basenie widać światełko w tunelu

Pływak pod wodą

Dziwne rzecz się ostatnio dzieją. W czasie wakacji bardzo mocno ograniczyłem basen, bo oba baseny do których mam rozsądny dojazd zamykają się na okres lipiec-sierpień… Nie pytajcie dlaczego.

Wraz z wrześniem wznowiłem jednak zajęcia na basenie Olimpia i wykupiłem karnet na godziny wieczorne (basen o poranku zimą odpuszczam, bo rozwala mi cały plan dnia). I nagle w pływaniu coś zaskoczyło, tj konkretnie zaskoczyła pozycja. Taką przynajmniej mam nadzieję, bo jeszcze muszę się nakręcić, żeby to potwierdzić.

A jak do tego doszło? Otóż postanowiłem na początek rozprawić się ze swoimi największymi bolączkami w kraulu – tj. słaby chwyt wody, pozycja i praca nóg. Ułożyłem sobie set ćwiczeń, który powtarzam na basenie (około 20 minut czyli połowa każdej sesji, drugą połowę poświęcam na zwykłe pływanie).

W secie tym znalazło się miedzy innymi bardzo proste ćwiczenie, którego niestety nie znam nazwy. Polega ono po prostu na płynięciu z głową w wodzie, trzymając ręce przy ciele – napęd stanowią tylko nogi. Co ważne powietrza nabieram przed sobą unosząc głowę (nie pomagamy sobie żadnym ruchem rąk etc – one ciągle są przy ciele). Każde uniesienie głowy automatycznie powoduje, że nogi i ogólnie cała dolna część ciała, momentalnie idzie w dół, więc po każdym wdechu i zanurzeniu głowy momentalnie musimy odzyskać pozycję aby nie stanąć w miejscu. W tym ćwiczeniu skupiłem się na tym aby „poczuć wiatr w kąpielówkach”, czyli mówiąc obrazowo wprost wystawić część tyłka nad wodę 😉

Dość szybko doszedłem do właściwej techniki w tym ćwiczeniu i o dziwo, gdy zacząłem łączyć to ze zwykłym kraulem (czyli np. 1 długość ćwiczenie, powrót pełnym stylem), to uczucie „tyłka wystającego z wody” pozostało. Po prostu przeniosło się na pełen styl. Nawet nie potrafię dokładnie powiedzieć gdzie zaszła zmiana – po prostu jakby pamięć mięśniowa zakonotowała jak ułożyć ciało i przy odrobinie skupienia udaje mi się tą pozycję utrzymać.

Oczywiście nie jest w 100% różowo – zazwyczaj po 100-200m, gdy pojawiają się pierwsze oznaki zmęczenia, stare nawyki wracają, ale i tak jestem zadowolony z tego „osiągnięcia”.

Niezależnie od tego pracuję też nad chwytem wody pływając sporo „na pięściach” lub na przemian na pięściach i w łapkach (mądrzy ludzie mówią, że ciągłe zmiany tego typu pomagają mózgowi budować odpowiednie połączenia). Ciekawym efektem ubocznym pływania na pięściach jest to, że chyba oprócz chwytu poprawiają też rotację i wydłużam pociągnięcie (przypuszczam, że gorszy napęd powoduje, że bardziej przykładam się do właściwej techniki i wyciągnięcia maksymalnego napędu z tego co jest).

Efekt? Na basenie 17m, na którym pływam w weekendy z reguły potrzebuję ~14-15 ruchów na basen. Świeżo po ćwiczeniach udaje mi się zejść do 12-13 ruchów w normalny płynięciu, czyli bez żadnego overglidingu etc. Jak pierwszy raz przepłynąłem licząc ruch, aż nie mogłem w to uwierzyć. Oczywiście w trakcie normalnego pływania zazwyczaj wychodzi mi już ~13-14 ruchów, więc można powiedzieć, że udało mi się w ciągu 2-3 treningów zlikwidować pewnie 1-1,5 ruchu na 17m. Dla mnie to na prawdę sporo.

Pozostaje jeszcze druga bolączka – tj. niska kadencja. Mam wrażenie, że moja technika ostatnio nie jest już takim ogranicznikiem jak kiedyś – tj. może nie powala, ale da się już pływać. Niestety kadencja na poziomie 53-54 ruchy na długich odcinakach to bardzo mało. Mam wrażenie, że tutaj część winy leży po stronie słabego umięśnienia w barkach/plecach. Dlatego postanowiłem, że zacznę od treningu siłowego – na razie głównie drążek, potem coś dołożę. Na basenie nad kadencją zacznę pracować za miesiąc/dwa, bo nie chcę psuć tego, co udaje się wyciągnąć z sesji technicznych. Docelowo chciałbym do lutego dojść do kadencji rzędu 60rpm – nadal nie powala, ale myślę, że pozwoliłoby mi to na prawdę poprawić wyniki na basenie, zwłaszcza jeśli uda się to pogodzić z poprawą techniki.

 

Comments

  1. Author Image By kbz
    • Author Image By Marcin

      Odpowiedz

    • Author Image By Marcin

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *