Plan treningowy triathlon – tydzień 21 i 22

Trening

W zeszłym tygodniu niestety nie udało mi się trenować (dlatego nie publikowałem nawet planu) – od poniedziałku walczyłem z ciężką odmianą rotawirusa, czyli takiej grypy żołądkowej na sterydach. Przez 4 dni praktycznie nie wstawałem z łóżka i odżywiałem się tylko kleikami. Ogólnie tragedia. Choroba nagle odpuściła w piątek, więc w sobotę i niedzielę zrobiłem krótki rozruch na rowerze – łącznie 3h spokojnej jazdy na zewnątrz – i to było wszytko na co było mnie stać w tygodniu 21. Dzieci w przedszkolu to wylęgarnia chorób wszelakich 😉

W niedzielę przed chorobą zrobiłem sobie mini-test biegowy przed półmaratonem poznańskim (12. kwietnia). Wg. moich szacunków bazujących na treningach próg LT mam obecnie w okolicy 4:30, dlatego postanowiłem sprawdzić czy uda mi się utrzymać swobodnie tempo 4:45 przez około 10km. Udało się bez problemu – po 10km byłem bardzo świeży i myślę, że spokojnie dałbym radę w tym tempie dokończyć półmaraton nawet na treningu. Z tego wyniku bardzo byłem ucieszony, bo przez ostatnie miesiące klepałem głównie bazę, a to oznacza, że trudno było mi utrzymać wyższe tempa. Ale podobnie jak gdy realizowałem pierwszy plan przygotowujący mnie do debiutu na 10km, doświadczyłem skokowego wzrostu wydolności tempowej zaraz po rozpoczęciu treningów szybkościowych. Chyba mój organizm najlepiej czuje się właśnie po zrobieniu solidnej bazy na której buduję potem szybkość – teraz tempa „wchodzą” same i z treningu na trening widzę postępy – super uczucie.

Niestety nie wiem co robić dalej – choroba mnie na prawdę „przeczołgała”, do półmaratonu zostały 3 tygodnie, więc w zasadzie tylko 2 tygodnie treningów jakościowych. Dzisiaj idę na pierwszy od tygodnia trening biegowy – lekki trucht i zobaczymy jak będzie. Nie wiem czy wracać do normalnych treningów i czy w ogóle jestem w stanie je pociągnąć? Dobrze, że apetyt powoli wraca. W tym tygodniu będę chyba improwizował i zobaczę co mi podpowie organizm. Najwyżej treningi specjalistyczne zastąpię luźnym bieganiem.

Teoretycznie w piątek powinienem przeprowadzić testy na basenie, ale również zostawiam sobie furtkę, że jeśli nie będę czuł się na siłach to odpuszczę. Od wyniku testów basenowych zależy kolejne 8 tygodni treningów (na ich podstawie ustalane są tempa ćwiczeń), więc wolę mieć pewność, że wykonam je prawidłowo.

Tak wygląda plan treningów na tydzień 22 – tradycyjnie już do planu rocznego dodaje 1h „w zapasie”, gdyby coś wypadło:

 

No Responses

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *