Plan treningowy triathlon – tydzień 8

odpoczynek2Zaczynam kolejny tydzień przygotowań. Zgodnie z moim planem rocznym obecny tydzień będzie przeznaczony na regenerację – stąd obciążenie spadnie o 50% w stosunku do tygodnia poprzedniego. W tym tygodniu nie przygotowałem rozpiski pływackiej, ponieważ we wtorki zgodnie z założeniem ćwiczę pływanie progowe. Jako, że mój wtorkowy basen trwa 45 minut, to poza przepłynięciem 1,2km (tyle obecnie pływam na progu), zostaje czasu jedynie na lekką rozgrzewkę i schłodzenie. Drugi trening to z kolei trening grupowy, a trzeciego nie będzie z powodu tygodnia regeneracyjnego. A w zasadzie będzie, ale spędzę go taplając się z córką w brodziku 😉

Poniżej link do rozpiski tygodnia:

Jak widać – zredukowałem obciążenie o połowę i nadal trzymam się dość spokojnych treningów z mocniejszymi akcentami.

W przeciwieństwie do pierwszego okresu podstawowego, drugi zniosłem znacznie lepiej. Tygodnie z obciążeniem +10h już nie stanowią problemu – co prawda czasami po cięższym treningu następnego dnia bolą nogi czy ogólnie pojawia się zmęczenie, ale szybko przechodzi. Zdecydowanie cieszą mnie te objawy. Poniedziałek (który zawsze robię sobie wolny) pozwala na prawdę dobrze zregenerować się przed kolejnym tygodniem.

Zadziwiają mnie efekty treningów na niskich intensywnościach – w zeszłym roku przyznam szczerze, że realizowałem wiele treningów – zwłaszcza biegowych – na których na prawdę ostro cisnąłem – chyba typowa sprawa dla każdego żółtodzioba. W tym jak na razie 80% czasu spędzam książkowo na niskich tętnach i wytrzymałość fajnie przyrasta, a do tego nie pojawiają się nowe kontuzje.

Ostatnio trafiłem w książce Danielsa na dość ciekawe wyjaśnienie dlaczego spokojne biegi i inne treningi są tak efektywne – jak znajdę chwilkę czasu to może zrobię z tego jakąś fajną notkę.

Niemniej powoli pora wrzucić wyższy bieg. Zachęcony przez mojego triathlonowego rywala Marcina, chyba poświęcę jedną jednostkę rowerową na trening z płytą. Mam taką płytę dołączoną do trenażera + Marcin obiecał mi podrzucić jakiś trening z SufferFest. Ostatnio jak robiłem ten trening, po 45minutach ledwo zszedłem z trenażera 😉

Oczywiście pamiętam, że jestem w okresie podstawowym, więc mają to być tylko dodatki – główną część treningów nadal będę spędzał w zakresach 1/2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *