Raport z wykonania planu – tydzień 1

Pora na podsumowanie pierwszego tygodnia przygotowań. Zgodnie z planem treningowym pierwszego tygodnia miałem do wykonania 7h lekkiego treningu. Dodatkowo w planach miałem 2 testy – o testach napiszę więcej za chwilkę.

Jeśli chodzi o wykonanie planu to szło bezproblemowo… do środy. Niestety w środę, gdy akurat miałem zaplanowany dzień wolny, troszkę gorzej się poczułem. Powód – ostatnio zawsze ten sam – córka rozpoczęła przedszkole i co chwilę coś przynosi. Szczęście w nieszczęściu, że akurat odporność zawsze miałem dobrą, więc szybko radzę sobie z infekcjami, niemniej czwartek i piątek odpuściłem treningowo. Na tym etapie przygotowań nie ma sensu napinać się na trening za wszelką cenę – można sobie zrobić więcej złego niż dobrego.

Ostatecznie musiałem trochę zmodyfikować plan i wypadła mi z niego jedynie godzinna sesja na siłowni (plan jaki Wam przedstawiłem uwzględniał już zmiany, bo bloga zacząłem pisać po zachorowaniu). W sumie więc odbyłem 6 z zaplanowanych 7 godzin treningów. Zmęczenia oczywiście brak.

Testy sprawnościowe

Jak wspomniałem, w tym okresie chciałem przeprowadzić testy sprawnościowe. Friel zaleca wykonanie ich na początku przygotowań oraz pod koniec każdego mikrocyklu. Testy są dość krótkie, aby nie powodować nadmiernego zmęczenia. Z kilku wariantów wybrałem następujące testy:

  • Bieg na czas (na razie nie określam jak to będzie wyglądać, o czym za chwilę)
  • Jazda na czas (time trial) 8km
  • Pływanie 10x100m z przerwami 10s

Testu biegowego nie planowałem, gdyż jak już pisałem, walczę jeszcze z drobnymi urazami biegowymi. Pisałem już o nich, tłumacząc dlaczego obecnie tak mało biegam. Test biegowy będę wykonywał w terenie – będzie to odcinek o długości około 5km. Ważne jest, aby zawsze w czasie testu, biegać ten sam odcinek i w podobnych warunkach (porównywalność wyników). Z tym drugim warunkiem będzie problem w naszej strefie klimatycznej, ale cóż – bieżni nie mam.

Test kolarski będę wykonywał na trenażerze. Będzie to jazda na odcinku 8km. W tym przypadku prędkość nominalna nie będzie miała znaczenia, bo zależy ona od oporu trenażera, ale będzie można ją porównywać z okresu na okres zachowując te same ustawienia. Mój test realizowałem  na trenażerze Elite ProMag (wersja specjalna Decathlonowa z 5 biegami – już niedostępna w sprzedaży). Test realizowałem na drugim stopniu oporu. Czas jaki osiągnąłem to 13:57. Test jednak nie wyszedł idealnie – zacząłem zbyt mocno i potem płaciłem tego cenę przez jakieś 5 minut. Drugi błąd to zbyt małe obciążenie – pod koniec testu doszedłem prawie do najcięższego biegu w rowerze, więc jak forma się poprawi być może testy będę musiał realizować na trzecim stopniu oporu – wyniki będą więc nieporównywalne.

Test pływacki przebiegł bez zakłóceń. Było to 10 odcinków 100m z 10sekundami przerwy. Stoper uruchamiamy na początku próby (i nie zatrzymujemy w czasie przerw) – po wykonaniu zadania zatrzymujemy i odejmujemy 90sekund od czasu (czas 9 przerw). Wynik dzielimy przez 10 i mamy tempo na 100m. W moim przypadku wyszło 2:09 – niestety bez pianki radzę sobie fatalnie na basenie i test to potwierdził. Ale tak jak pisałem w tym roku planuję wreszcie zorganizowane treningi, więc wierzę w szybką poprawę.

To chyba tyle tytułem pierwszego podsumowania.

Przypomnę, że opublikowałem już plan treningowy na drugi tydzień. Szczególnie cieszą mnie zaplanowane sesje pływackie – tego mi zawsze brakowało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *