Tydzień 24 – wypoczynek przed półmaratonem

W niedzielę debiutuję w półmaratonie. Jeszcze w grudniu sam dystans stanowił dla mnie problem, ale mimo kilku niedogodności całkiem dobrze przepracowałem okres przygotowawczy. Nie zawsze wychodziło jak sobie zaplanowałem, patrząc wstecz parę rzeczy bym zmienił, ale ogólnie mam poczucie, że jestem przygotowany do tego startu. Szkoda tylko ostatniego zawalonego miesiąca, bo była szansa na niezły czas.

Obecny tydzień postanowiłem poświęcić na regenerację zgodnie z planem rocznym. Formy już nie zbuduję, więc lepiej sobie odpocząć. Start co prawda oznaczyłem jako B, ale realnie patrząc nie jestem w stanie zrobić takiego startu „z marszu” bez ryzyka kontuzji, więc trochę na bieżąco ustawiam plany.

W tym tygodniu plan jest prosty:

  • w poniedziałek zrobiłem ostatnie szybsze bieganie (około 12km w tym około 25minut w tempie okołoprogowym). Niestety wiało strasznie więc trening wyszedł co najmniej dziwnie. W jedną stronę maiłem problem aby utrzymać 4:45, a wracając już niby na luzie spokojnie wchodziło 4:30. Wiatry trochę rujnują moje odczucie tempa – fajnie, że w półmaratonie biegnie się w grupie, więc nie będzie to takie dokuczliwe
  • wtorek miał być regeneracyjny rower, ale nie wyszło bo „dziecko postanowiło inaczej”
  • środa od rana basen (pierwszy raz od zmiany czasu porządnie się wyspałem i pływało się idealnie) popołudniu 8km w tym 2-3km w tempie na półmaraton, reszta luźno
  • czwartek rower regeneracyjny 45minut
  • piątek 6km w tym 2km w tempie na półmaraton
  • sobota wolne
  • niedziela start i może popołudniu basen

Plan na ten tydzień to przede wszystkim się wysypiać – zmiana czasu zrobiła ze mnie i z córki zoombie. Bardzo ciężko odchorowujemy – zawsze miałem problem ze snem, ale w tym roku to jakaś masakra.

W niedzielę zobaczymy co się wydarzy – najwyżej będę trzymał pacemakera za koszulkę 😉

Od wtorku wracam do przygotowań do HiM – biegi redukuję do 2x tydzień, a w zamian 4x w tygodniu rower. Oby starczyło czasu na zbudowanie formy rowerowej przed Sierakowem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *