Tydzień 29. – szczyt formy

Rowerzysta z izotonikiem

Ok, ostatni tydzień ciężkiej pracy, a potem powoli ograniczam ilość trenignów przed Sierakowem. W tym tygodniu zaczynam okres szczytu. Szczyt to taki okres, gdzie obcinamy ilość godzin, ale podnosimy znacząco intensywność treningów. Stąd też w tym tygodniu w planie dużo „czerwonych” treningów, czyli interwały, praca nad szybkością itp.

Sam nie wiem czy dobrze robię, bo na rowerze ciągle brakuje formy i może lepiej sprawdziłyby się długie wyjeżdżenia, ale z drugiej strony ostatnie dwa treningi pokazały, że jest lepiej – może dojadę do mety 😉 Zwłaszcza wczorajszy trening z filmem Blender trochę mnie podbudował – zazwyczaj Blender mnie… blendował, a wczoraj udało się go ukończyć w dobrej formie. Oczywiście interwały były jak zwykle męczące, ale szybko dochodziłem do siebie i kolejny zaczynałem w pełni sił, a ostatnią czasówkę pojechałem 4km/h szybciej niż normalnie 😉 Zobaczymy co trasa w Sierakowie na to.

Na basenie poczyniłem przerażające odkrycie – mam problem z utrzymaniem dobrej kadencji na dłuższych odcinakach. Tj. na odcinkach powyżej 400m kadencja 54+ mnie masakruje, a przecież to bardzo niska kadencja. Tak więc zacząłem pracę z Finis Tempo Trainer i co tydzień zwiększam kadencję na odcinakach oznaczonych w moim planie jako „steady” o +1-2 ruchy. Chciałbym do zawodów w Poznaniu dojść do kadencji 60+, bo techniki już bardzo nie poprawię w tak krótkim czasie i właśnie w kadencji widzę teraz potencjalnie najlepsze zyski czasowe.

Bieganie ok – biegam mało, ale forma wyraźnie nie spada.

Oto mój plan na najbliższy tydzień:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *