Tydzień 30 i 31 – start w Sierakowie

Pływak pod wodą

W zeszłym tygodniu nie publikowałem planu, ale też szczerze mówiąc nie było o czym pisać. Zrobiłem 2 treningi biegowe i 2 rowerowe – wszystkie krótkie ale intensywne. Do tego jedno pływanie – wreszcie wody otwarte. Na początku było trochę nieswojo,  ale szybko się odnalazłem w pływaniu w piance. Szkoda, że nie mam czasu wyskoczyć jeszcze ze 2-3 razy na krótkie pływanie.

Niestety z powodu wyborów doszedł jeden trening rowerowy – nie przemeldowałem się na nowy adres i musiałem przejechać w niedzielę 90km. Trochę to sporo jak na tydzień przed startem, ale muszę przyznać, że ten przejazd dał mi dużo pewności psychicznej, bo mimo niezłej jak na mnie średniej nie „ujechałem” się. Fakt, że pomogła w tym bezwietrzna pogoda, dzięki czemu jechało się równo jak po sznurku. Obym w takiej formie skończył etap rowerowy w Sierakowie 😉

W tym tygodniu pełna regeneracja planuję 1-2 lekkie sesje rowerowe, 1 bieganie i 1 pływanie już w Sierakowie. A potem zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie. Nie powiem, że nowy dystans mnie nie przeraża – wiem, że pokonanie jego to nie problem, ale 1/2IM nie wybacza tak łatwo błędów jak ćwiartka. Boję się przeholować gdzieś na rowerze, bo z zakwaszonymi mięśniami biegać 21km po Sierakowskiej trasie to niewesoła perspektywa – kto widział, ten wie o co chodzi.

BTW – dzisiaj w warsztacie samochodowym, gdy oddawałem auto, pan kierownik przekazał mi radosny news, że według lokalnego ośrodka meteorologicznego, na weekend zapowiada się 30 stopni… Prognoza Google tego jeszcze nie potwierdza. Oby tym razem nasz ośrodek się pomylił…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *