Wspomóż koty… i zostań triathlonistą

Trening

Słuchajcie taka sprawa. Co roku w ramach moich startów zbieram pieniądza na pomoc zwierzakom sprzedając swoje kilometry ze startów – więcej o tym tutaj.

Wpadłem więc na taki pomysł – każdemu kto zakupi 20km lub więcej, czyli przeleje 200zł na konto fundacji Kocia Dolina, którą w tym roku wspieram, pomogę przygotować się do startu w przyszłym roku. Tak dokładnie jak czytasz – za dwie stówki zostaniesz człowiekiem z żelaza 😉

Oczywiście mówię tu o osobach początkujących, które chcą debiutować i oferuję wparcie jak kolega koleżance/koledze, a nie profesjonalną opiekę trenerską, bo sam jestem początkującym triathlonistą, trenującym zaledwie dwa lata.

Przygotowanie się do debiutu od zera to żaden problem i każdy, może tego dokonać. W ciągu roku podpowiem Ci jak zacząć biegać, jak wypracować kondycję na rowerze i jak nauczyć się pływać. Podpowiem Ci co jeść, jak schudnąć (jeśli tego potrzebujesz oczywiście 😉 i jak nie wydać worka pieniędzy na zbędne gadżety. W skrócie (jakkolwiek to brzmi) będę Twoim triathlonowym kolegom 😉

Wydaje Ci się, że triathlon nie jest dla Ciebie? Masz rację – wydaje Ci się.

  • płeć nie ma znaczenia – w triathlonie startują i kobiety i mężczyźni
  • wiek – w zeszłym roku miałem okazję poznać super zawodniczkę, panią Jolę Lipińską, która startuje w kategorii 60+
  • waga – mój dobry kolega zaczynał z wagą dużo powyżej 120kg, dzisiaj waży około 90kg – triathlon to doskonały sport dla chcących schudnąć 😉
  • czas – jest takie przysłowie – wydaje Ci się, że nie masz czasu to znajdź sobie nowe hobby. U mnie się potwierdziło. Na początku miałem problem żeby wygospodarować 4-5h w tygodniu, teraz w szczytowym momencie trenuję nawet 12h, a przy 5h treningów nie mam co robić z wolnym czasem 😉 (dziecko nadal mnie poznaje, z żoną też się widuję 😉 )
  • kondycja – po to trenujesz, żeby ją wyćwiczyć. Nawet jeśli biegałeś/aś ostatni raz 20 lat temu na WF, to w ciągu 2-3 miesięcy jesteś w stanie przebiec 10km (choć pewnie dzisiaj nie mieści Ci się to w głowie)

Także, jeśli w Twojej głowie zaświtała myś „kurcze, a może i ja spróbuje”, to kuj żelazo póki wróci Ci zdrowy rozsądek 😉

Pamiętaj, że jest to głównie zabawa w szczytnym celu. Podkreślę jeszcze raz, że nie jestem trenerem, ale startuję już 2 lata, sporo czytam o treningu w triathlonie, a przepis na udany pierwszy sezon jest baaardzo prosty. Dzięki mnie nie zostaniesz profesjonalistą, ani nawet wybitnym amatorem, ale pomogę Ci „wystartować”, przełamać pierwsze bariery i uniknąć głupich błędów – przy okazji się trochę pośmiejemy i po starcie będziesz miał z kim wypić piwo. No i wspólnie uratujemy kilka zwierzaków.

Aha zapomniałem – pisałem już, że ukończenie triathlonu to +10 punktów do fajności? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *